Bardzo chciałbym się podzielić dobrym słowem ze wszystkimi, którzy pragną doświadczać pokoju i przebaczenia. Jest ktoś, kto dal mi takie wspaniale doznanie pewności. Ta osoba To Jezus Chrystus. On zmienił, zmienia i będzie zmieniał ludzkie życie, jeśli tylko człowiek postawi „Jego” na pierwszym miejscu ! Ja mógłbym powiedzieć dokładnie to samo – to On właśnie zmienił moje życie.

Od najmłodszych lat słyszałem tu i tam coś w stylu: Jezus, Bóg, Krzyż, miłość przebaczenie byłem człowiekiem, który uczestniczył w różnych ceremoniach, czasami wręcz zagubiony w formułkach, tradycji.
Nigdy nie miałem takiego osobistego kontaktu z Bogiem, bliskiej relacji z Chrystusem dopóki nie zaprosiłem Go do swojego życia. Wcześniej Chrystus był dla mnie postacią historyczną, tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie.

Spotkałem ludzi, którzy opowiedzieli mi swoje historie jak Jezus uratował ich od konsekwencji raka krtani, raka piersi. Chrystus ich uzdrowił.
Teraz wiem, że Pan Jezus Chrystus przyszedł, aby uratować wszystkich ludzi, abyśmy wszyscy nie musieli płacić kary za swoje grzechy za wszystko, czym ludzkość jest skażona tzn.: nienawiść, podłość, niewierność i tysiące innych rzeczy.
On po prostu oddał swoje życie za nas grzeszników – za nas wszystkich. Z jednej strony te ostatnie zdania są trudne do zaakceptowania, ale z drugiej strony taka wspaniała „Dobra Nowina”, – która mówi, że Bóg w Chrystusie płaci swoim życiem, aby zatrzeć wszystko, co w nas ludziach jest złe. Tak wiec zaprosiłem Jezusa do swojego życia, odwróciłem się od swojego grzesznego „JA”. Poprosiłem Go, aby stał się moim „Panem”, podporządkowałem Jemu wszystkie dziedziny mojego życia i teraz wiem, że jestem uratowany od konsekwencji wiecznego potępienia tzn. po prostu jestem „Zbawiony”.

To coś cudownego być zbawionym tzn. mieć życie wieczne, w którym nie będzie bólu, trosk, łez, nienawiści, zdrady, – to coś wspaniałego.
TO JEST NAJPIĘKNIEJSZA RZECZ, JAKA MOGŁA SIĘ PRZYDARZYĆ W MOIM ŻYCIU!
Zastanawiam się, kim byłbym gdybym nie poznał prawdziwego Jezusa oczami wiary. Kto wie może przystąpiłbym do jakiejś „Subkultury Młodzieżowej” – szukałbym swojej „Drogi” w „PROCHACH” lub tzw. „ODLOTACH” lub czymkolwiek jeszcze?. Cieszę się, że Bóg pokazał mi „Drogę”, którą jest On sam, On jest wspaniałym „Przyjacielem”

„Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”. (Ew. Jana 14,6)

Biblia mówi, – Kto ma Syna ten ma życie wieczne – teraz mogę powiedzieć jak ślepiec, który został uzdrowiony przez Jezusa – „Byłem ślepy a teraz widzę”… Drogi czytelniku chciałbym Tobie życzyć wszystkiego, co NAJLEPSZE, NAJWSPANIALSZE JEZUSA CHRYSTUSA

Ks. Krzysztof Kłusek

ZAPROŚ JEZUSA JESZCZE DZISIAJ DO SWOJEGO ŻYCIA
JEŚLI POTRZEBUJESZ POMOCY W UZYSKANIU PEWNOŚCI ZBAWIENIA TO PROSZĘ SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

metodysci.gliwice@wp.pl

Dodaj komentarz